O wakacjach bez barier. Jak osoby niewidome mogą w pełni cieszyć się urlopem?
Cześć!
Cieszę się, że tu jesteście.
Dziś tak jak obiecałam już kilka razy chciałabym podzielić się z Wami jedną z najbardziej przyjemnych części mojego życia – wakacjami, urlopami i wszelkiego rodzaju odpoczynkami. To właśnie o nich będę mówić, bo dla każdego za równo dzieci, jak i dorosłych to najbardziej wyczekiwany moment w roku.
Dzisiejszy wpis będzie raczej ogólny.
W dzisiejszym wpisie chciałabym przede wszystkim uświadomić Wam, że osoby niewidome również czekają na ten najprzyjemniejszy moment w roku. Chciałabym także pokazać jak będąc osobą niewidomą można spędzać ten czas w pełni i czerpać z niego radość. A przy okazji chciałabym obalić pewien mit, który wciąż pokutuje, że osoby z dysfunkcją wzroku szczególnie całkowicie niewidome nie mogą korzystać z uroków otaczającego ich świata tylko dlatego, że nie mają wzroku.
Opowiem także o dwóch moim zdaniem najpoważniejszych barierach z jakimi muszą mierzyć się osoby niewidome chcące wyjechać na urlop, a także o tym, jaka jest rola osoby widzącej podczas takiego wyjazdu. Spróbujemy rozprawić się z bardzo krzywdzącym i sprawiającym dużą przykrość przekonaniem, że osoba widząca jedzie tylko po to, aby „ogarniać” niewidomych, dlatego nie może odpocząć i nie ma nic z tych wakacji.
Tak jak już wspominałam, każdy z nas, a przynajmniej zdecydowana większość z niecierpliwością czeka na wymarzone wakacje czy urlop. Jest to czas wytchnienia od pracy i nauki, który pozwala na regenerację sił i daje możliwość przygotowania się na kolejne wyzwania. Zmiana otoczenia ma korzystny wpływ na nasz rozwój fizyczny i psychiczny. Podczas takich wyjazdów często poznajemy nowych ludzi, odkrywamy nieznane miejsca i doświadczamy wielu ciekawych rzeczy, które na długo pozostają w naszej pamięci.
Tak samo jest w przypadku osób niewidomych, które również uczą się i często pracują zawodowo. Niewidomi także chętnie wyjeżdżają w różne miejsca i spędzają czas aktywnie.
Jednak istnieje jeszcze jeden aspekt, który dla osób widzących może nie mieć aż tak dużego znaczenia.
Otóż osoba niewidoma z uwagi na swoją niepełnosprawność ma zdecydowanie trudniej niż osoba widząca. Wiele czynności wymaga od niej większego wysiłku, a ponieważ pozbawiona jest jednego z najważniejszych zmysłów czyli wzroku musi mocniej angażować pozostałe zmysły. Jak już wspominałam wcześniej osoba niewidoma często musi nauczyć się wielu rzeczy, które osoba widząca przyswaja mimowolnie lub przez naśladownictwo. Dlatego też często wykonanie codziennych czynności wymaga od niej większego nakładu pracy i energii.
Innymi słowy, wiele rzeczy, które osobom widzącym przychodzą z łatwością wręcz na pstryknięcie palca dla osoby niewidomej stanowi ogromne wyzwanie i jest bardzo obciążające.
Jak kiedyś ktoś słusznie zauważył bycie osobą niewidomą to praca na cały etat, a ja nawet powiedziałabym, że na dwa etaty. Osoba niewidoma tak naprawdę pracuje nieustannie z wyjątkiem snu i może czasem kilku godzin relaksu, co może zajmować ok dziesięć godzin w ciągu doby. Po za tym przez cały czas musi być skoncentrowana niezależnie od tego czy wykonuje codzienne czynności, czy stawia czoła nowym wyzwaniom.
Dlatego taki wyjazd nawet kilkudniowy odpoczynek jest dla nas osób niewidomych szczególnie ważny, a nawet powiedziałabym, że ważniejszy niż dla osób widzących, bo my odpoczywamy nie tylko od pracy zawodowej czy nauki, ale także od trudnej codzienności, od ciągłego skupiania się na czymś. Takie oderwanie się od rutyny daje nam szansę na regenerację sił za równo fizycznych jak i psychicznych, co jest niezbędne do codziennego pokonywania barier, których w naszym świecie wciąż jest sporo.
Wśród części społeczeństwa, a czasem także w samym środowisku osób niewidomych panuje przekonanie, że jeśli ktoś jest całkowicie niewidomy to zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc nie ma sensu, bo przecież nie zobaczy się wielu rzeczy.
Otóż nic bardziej mylnego. Dla osób niewidomych aktywny wypoczynek w tym zwiedzanie i odkrywanie nowych miejsc jest nie tylko możliwe, ale i bardzo wartościowe, a może być także wyjątkowo satysfakcjonujące.
Oczywiście można to osiągnąć, ale pod pewnymi warunkami. Istotne jest przede wszystkim odpowiednie dostosowanie miejsc do, których udają się osoby niewidome. Są miejsca, w których zwiedzanie może być faktycznie utrudnione lub nie ma sensu. Dotyczy to głównie takich miejsc, gdzie inny odbiór niż wzrokowy jest trudny lub wręcz niemożliwy. Chodzi tu m.in o muzea, gdzie eksponaty są zamknięte w gablotach, zoo, w którym zwierzęta są w klatkach i nie można ich dotknąć, czy różnego rodzaju fokarnie, motylarnie i podobne miejsca.
W niektórych muzeach po odpowiednim przystosowaniu jak na przykład audiodeskrypcji, czy przeszkoleniu przewodników zwiedzanie staje się jak najbardziej możliwe i może przynieść wiele radości.
Dzięki takim rozwiązaniom osoby niewidome mogą w pełni cieszyć się z wystaw, zdobywać wiedzę i doświadczać sztuki w inny, ale równie wartościowy sposób.
Są również miejsca, gdzie można pogłaskać zwierzątka. Z osobą niewidomą można wybrać się na przykład do mini zoo, gdzie można pogłaskać małe, przyjazne zwierzątka, do papugarni, czy w miejsca, gdzie można spotkać się z alpakami – bardzo miłymi i oswojonymi zwierzętami.
Takie spędzanie czasu przynosi ogromną radość za równo dzieciom, jak i dorosłym.
Część społeczeństwa, w tym także również osoby niewidome uważa, że wyjazdy w góry nie są atrakcyjną formą wypoczynku, ponieważ nie można podziwiać widoków. Jednak góry to nie tylko krajobrazy. To przede wszystkim aktywne spędzanie czasu, włożony wysiłek, a także fizyczna satysfakcja z pokonywania trudniejszych szlaków. Na co dzień poruszamy się głównie po płaskim terenie, a chodzenie po górach to zupełnie inny rodzaj ruchu, który angażuje ciało i daje poczucie osiągnięcia niezależnie od wzroku.
Wyjazdy nad morze czy jezioro to również świetna forma wypoczynku. Osoby niewidome także lubią spacerować po plaży brzegiem morza, kąpać się gdy woda jest ciepła. Choć nie mogą podziwiać widoków to jest wiele innych rzeczy, które sprawiają, że ta forma relaksu jest równie atrakcyjna jak dla innych.
Oczywiście są tacy, którzy wolą leżeć na plaży i się opalać. A do tego wzrok nie jest potrzebny – wręcz można powiedzieć, że zbędny.
Inną formą spędzania czasu w wodzie są różnego rodzaju baseny, termy, czy aquaparki, które również w towarzystwie fajnych osób widzących są nie tylko możliwe do odwiedzenia, ale mogą także przynieść naprawdę mnóstwo radości.
Osoby niewidome również chętnie wyjeżdżają na wycieczki zagraniczne.
Jak więc widzicie aktywne spędzanie czasu będąc osobą niewidomą wbrew temu, co wiele osób nadal uważa jest jak najbardziej możliwe i wręcz wskazane.
Niestety, tak jak w wielu innych dziedzinach życia osoby niewidome napotykają często na różnorodne bariery, szczególnie, gdy chcą spędzić czas aktywnie lub wyjechać w jakieś miejsce.
Wciąż wiele atrakcji turystycznych, szlaków czy miejsc rekreacyjnych nie jest odpowiednio dostosowanych, co może utrudniać pełne korzystanie z tych możliwości.
Brak przeszkolonych przewodników oraz innych udogodnień sprawia, że eksplorowanie tych miejsc po niewidomemu nawet gdy towarzyszy nam osoba widząca nie jest w pełni możliwe. W efekcie staje się to po prostu stratą czasu i pieniędzy.
Inną bardzo poważną, a wręcz jedną z najpoważniejszych przeszkód jest często brak osoby widzącej, która byłaby gotowa poświęcić swój czas i towarzyszyć osobom niewidomym w takich wyjazdach, ponieważ bez ich pomocy taki wyjazd staje się po prostu niemożliwy.
I nie chodzi tu o to, że nie ma osób, które mogłyby wybrać się gdzieś z osobą niewidomą. Wręcz przeciwnie – bardzo często w najbliższym otoczeniu osób niewidomych, za równo wśród znajomych, jak i członków rodziny znalazłoby się wiele osób, które mogłyby towarzyszyć swoim niewidomym bliskim w wyjeździe.
Niestety, wiele z nich woli spędzać czas i podróżować wyłącznie we własnym gronie.
Osobom widzącym wydaje się, że gdyby wyjechały na urlop z osobą niewidomą musiałyby ją cały czas „ogarniać”,, co. uniemożliwiłoby im pełny relaks. Często tak bardzo koncentrują się na roli przewodnika, że nie dostrzegają innych równie istotnych aspektów wspólnego spędzania czasu.
Takie myślenie prowadzi do tego, że za równo osoby widzące, jak i niewidome zaczynają się zamykać na siebie nawzajem, tracąc otwartość, co w konsekwencji skutkuje brakiem integracji i zrozumienia.
Brak integracji sprawia, że osoby niewidome zaczynają świadomie wycofywać się z kontaktów z osobami widzącymi. Dzieje się tak nie dlatego, że nie lubią osób widzących, czy są na nie zamknięte, ale dlatego, że to właśnie osoby widzące zamykają się na ich perspektywę patrzenia na świat.
Ale czy naprawdę musi tak być?
Czy jedyną rolą osoby widzącej podczas wspólnego wyjazdu wakacyjnego jest tylko bycie przewodnikiem?
Otóż nie.
Oczywiście pomoc przewodnika na takim wyjeździe jest niezbędna, aby wyjazd w ogóle mógł się odbyć. Z tym się nie dyskutuje.
Jednak nie można w żaden sposób ograniczać roli osoby widzącej wyłącznie do pomagania osobie niewidomej. Ważne jest, aby pamiętać, że to jak będzie wyglądał taki wyjazd zależy w dużej mierze od uczestników, ich zachowań, nastawienia do siebie nawzajem i podejścia do osób niewidomych, które biorą udział w wyjeździe.
Jeśli nasze nastawienie będzie ograniczać się tylko do myślenia, że jaki ja jestem biedny i nieszczęśliwy, bo zabrałem osobę niewidomą i przez nią nie odpocznę, to żaden nawet najlepiej zorganizowany wyjazd z ofertą All Inclusive w pięciogwiazdkowym hotelu i z najlepszym widokiem na morze z hotelowego pokoju po prostu się nie uda.
Osoby widzące są takimi samymi uczestnikami wyjazdu jak osoby niewidome. Choć osoby niewidome potrzebują pomocy osób widzących, to absolutnie nie może to być jedyny cel wyjazdu.
Na takim wyjeździe każdy ma swoją rolę. Osoba widząca może prowadzić osobę niewidomą, ale osoba niewidoma również może wnieść coś istotnego – na przykład zaplanować miejsca, które odwiedzimy, kupić bilety, załatwić sprawy organizacyjne.
Ważne jest, by pamiętać, że na takim wyjeździe wszyscy jesteśmy razem – wspieramy się nawzajem, jesteśmy partnerami w przygodzie, w odkrywaniu świata i nowych miejsc.
Osoba widząca, która nie uzna osoby niewidomej za swojego partnera – za kogoś, kto działa razem z nią na równi – zatrzymuje się tylko na powierzchownym postrzeganiu, widzi osobę niewidomą jedynie jako kogoś, kogo trzeba prowadzić, komu trzeba pomóc, przez kogo nie odpocznie. Taki sposób myślenia nie tylko krzywdzi osobę niewidomą, której rzecz jasna będzie bardzo przykro, ale również samą osobę widzącą. Skupiając się na stereotypowych schematach myślowych osoba widząca zamyka się na pełne poznawanie innych ludzi i ich perspektyw odbierania świata, co skutkuje tym, że zostaje zamknięta we własnym ograniczonym świecie.
Jak więc widzicie osoby niewidome mają dokładnie taką samą potrzebę wypoczynku i relaksu. Również mogą cieszyć się satysfakcjonującym spędzaniem czasu i aktywnie uczestniczyć we wszelkiego rodzaju wyjazdach. Ważne jest jednak, aby wybierać miejsca, które są dostępne dla osób niewidomych. Większość miejsc wakacyjnych jest jak najbardziej odpowiednia do odpoczynku dla osób niewidomych. Kluczowa jest także obecność empatycznych osób widzących, które będą nie tylko przewodnikami, ale także – a może przede wszystkim współtowarzyszami, którzy nie będą traktować niewidomego jak podopiecznego, ale jako równorzędnego partnera w odkrywaniu tego, co nieznane i wspólnym przeżywaniu tej przygody.
Dlatego mój apel na koniec.
Pamiętajcie, jeśli wśród waszych znajomych lub w rodzinie są osoby niewidome i planujecie lub kiedykolwiek będziecie planować rodzinny wyjazd wakacyjny zapytajcie ich, zaproponujcie czy chciałyby spędzić ten czas z Wami. Bądźcie przede wszystkim partnerami i współuczestnikami, a dopiero potem przewodnikami. Niezależnie od tego, czy Wasi bliscy zdecydują się na wspólny wyjazd z Wami czy nie będą mogli z niego skorzystać, na pewno będą wdzięczni za taką propozycję i bardzo docenią to, że o nich pamiętacie. Wy natomiast poczujecie satysfakcję, bo taki gest z Waszej strony sprawi im naprawdę dużo radości, bo będą mogli chociaż na chwilę oderwać się od trudnej codzienności.
Dzięki Wam wasi niewidomi bliscy na nowo uwierzą, że integracja w tym trudnym świecie jest nadal możliwa.
Na dzisiaj to już wszystko.
Dziękuję, że byliście ze mną.
W następnym wpisie opowiem o tym jak wyglądają nasze wakacyjne wyjazdy.
Koniecznie dajcie znać w komentarzu co o tym sądzicie.
A tymczasem do zobaczenia wkrótce.